Ego Trip czyli o ludziach i fotografiach 11.09.2015 — 31.10.2015 fotografie: Czułość
wybór: Szabłowski & Zamoyski
słowo: Szabłowski
piecza: Zamoyski
przestrzeń i gościnność: Ego

Czułość w składzie:

Nampei Akaki, Stanisław Legus, Weronika Ławniczak, Bao Ting, Johann M. Winkelmann, Vova Vorotniov, Janek Zamoyski

Zapraszamy na wystawę Czułości. Zanim jednak na nią wejdziemy, zadajmy pytanie o tożsamość autora. To ważne, bo Czułość jest zbiorowym podmiotem tworzącym i wystawiającym fotografie. Tymczasem, niefrasobliwe robienie i pokazywanie zdjęć nie ma dziś racji bytu. Dlatego nie mniej ważna od samych prac jest kwestia kto, jak i dlaczego je robi.

Wychodząc z wystawy, zadamy pytanie o tożsamość, sens i przedmiot Czułości jeszcze raz. Jeżeli wszystko pójdzie tak jak trzeba i wystawa się uda, druga odpowiedź będzie inna niż pierwsza.

*

Czułość jest rodzajem praktycznego manifestu pewnej postawy. Ten manifest nie został nigdy spisany, ale pozostaje w procesie ciągłej redakcji. Modyfikacje i aktualizacje wprowadza każda nowa fotografia stworzona w kręgu Czułości.

*

Czułość jest pewną artystyczną operacją. Istnieją dwa najważniejsze przedmioty tej operacji. Pierwszym jest fotografia, a drugim ludzie: relacje między tworzącymi fotografie artystami, projekt wspólnoty, którą na bazie tych relacji można zbudować.

*

Czułość jest także pewną historią, krótką, ale dynamiczną. Dlatego pytanie czym jest Czułość, pada w kontekście tego, czym Czułość zdążyła już być. Każda z przeszłych form ukazuje czym Czułość już nie jest, ale każda zostawia jednocześnie osad na jej przyszłości.

Czułość była więc grupą młodych fotografów, których połączyła potrzeba stworzenia w tym medium autonomicznych jakości, nie mieszczących się w dominujących paradygmatach i instytucjonalnych dyskursach. Była przedsięwzięciem luźnej konstelacji przyjaciół, oddolną inicjatywą. Była kolektywem pracującym nad artystycznymi zdarzeniami. Była romantycznym marzeniem o artystycznej rewolucji i wymknięciu się władzy establishmentu. Była miejscem, a właściwie całym zbiorem miejsc. Zrujnowaną kamienicą w śródmieściu Warszawy w przededniu gentryfikacji. Willą na Saskiej Kępie. Kordegardą wyburzonej hali targowej z przełomu XIX i XX wieku. Sutereną w biurowcu w centrum miasta. Była także wielokrotnie nomadycznym projektem bez stałej przestrzeni i siedziby.

Czułość była artystyczną i towarzyską sensacją w warszawskim świecie sztuki. Była fundacją realizująca projekty. Galerią, która stara się działać na rynku sztuki nie pozwalając by rynek zupełnie ją pochłonął.

W czasie trwania historii Czułości jej skład zmienił się wielokrotnie. Czułość zaczynała się jako warszawska sytuacja towarzysko-artystyczna. Dziś jest sytuacją międzynarodową, rozgrywająca się symultanicznie w wielu miastach w różnych częściach świata.

Tym wszystkim Czułość była, dawniej i jeszcze przed chwilą. Czym będzie? Wystawa „Ego Trip” jest przedstawieniem prac fotograficznych, ale zarazem poszukiwaniem odpowiedzi na to pytanie. Znaleźć ją można tylko w fotograficznych obrazach; bo jedno co jest pewne: Czułość jest bardziej kondycją przeżywania i działania niż dyskursem. Na wystawie znajdują się więc prace wszystkich artystów, którzy tworzą obecnie w kręgu Czułości. Pokazujemy tak mało prac jak się da, by każda pozostała widzialna – i jednocześnie nie mniej, niż trzeba, by stworzyć szansę do ujawnienia się wspólnego ducha, który je wszystkie przenika.

*

Spójrzmy zatem na fotografie, które stworzyli artyści identyfikujący się z Czułością. Zanim nie zobaczymy wystawy, nie zgadujmy jakie wnioski płyną z tego zbioru. Na razie przyjmijmy jedynie kilka założeń. Czułość (na światło i na świat) to podstawowy parametr niezbędny do wykonania fotografii. Zdolność do czułości (wrażliwości, uważności i otwartości na innych), to także niezbędna kompetencja do ustanawiania głębszych relacji między ludźmi: przyjaźni i poczucia wspólnoty. Czułość dotyczy także Rzeczy: materialności fotografii, ich formatów, faktur papieru, pigmentów, kolorów, ram, w których są zamknięte. Czułość to sprawa między ludźmi i fotografiami, a także wzajemna relacja miedzy ludźmi, którzy robią, pokazują i oglądają fotografie. Czułość umożliwia wiarę, że każde ze zdjęć warto było wykonać, a nawet trzeba było to zrobić. Wierzmy, że tylko takie prace znalazły się na „Ego Trip”.

Takie są założenia. Do czego doszło na ich bazie, dowiemy się po otwarciu wystawy, ponieważ czułości nie da się zaprojektować – można ją tylko (p)okazać.

CDN.

Stach Szabłowski
Attachment_2264
Attachment_2265
Attachment_2266
Attachment_2267
Attachment_2268
Attachment_2269
Attachment_2270
Attachment_2271
Attachment_2272
Attachment_2273
Attachment_2274
Attachment_2275
Attachment_2276
Attachment_2277
Attachment_2278
Attachment_2279
Attachment_2280
Attachment_2281
Attachment_2282
Attachment_2283
Attachment_2284
Attachment_2285
Attachment_2286
Attachment_2287
Attachment_2288
Attachment_2289
Attachment_2290