Lampy i antylampy Joanna Przybyła 01.05.1999 — 31.05.1999 Przestrzenność rzeźby, jej wolumen i faktura dają artyście możliwość gry światła z cieniem. Gry, za sprawą której nieruchoma materia zaczyna ożywać. Przeistoczenie to mogliśmy oglądać na wystawie Lampy i antylamypy.
Joanna Przybyła, autorka obiektów prezentowanych w galerii, w sposób niezwykle świadomy wykorzystuje światło. Śmiało buduje bowiem napięcia między strefą zacienioną i rozjaśnioną; sprawiając, że rzeźby zmieniają się w lampy, a lampy w rzeźby. Dzieło sztuki i przedmiot użytkowy spajają się w jedno. Artystka igra z granicą, która rozdziela sztukę stricte od tej użytkowej. Swobodnie traktuje również samą użytkowość form, zestawia te samoświecące z ich odwrotnościami – obiektami świecącymi jak księżyc blaskiem odbitym, wymagającymi doświetlenia „z zewnątrz”. Inspiruje się przyrodą, gdzie między światłem a cieniem istnieje niezaburzona harmonia i równowaga. Tworzy obiekty, które – choć samodzielne – wzajemnie się potrzebują. Zależność ta nadaje magii nie tylko im, ale i całemu wnętrzu, w którym się znajdą.
Attachment_526
Attachment_521
Attachment_522
Attachment_523
Attachment_524