MODRY – od ciemności do światła 12.12.2017 — 15.01.2018 Michał Bałdyga
Marta Deskur
Stanisław Fijałkowski
Piotr Macha
Bartek Otocki
Krzysztof Sołowiej
Paweł Susid
Leon Tarasewicz
Laura Pawela
Modry ( inaczej : ciemnobłękitny, atramentowy, granatowy). Od okresu romantyzmu kolor błękitny – głównie za sprawą niemieckiego geologa, ale także poety i pisarza Fridricha von Hardenberga - uzyskał dominującą i znaczącą pozycję w społecznej wyobraźni mieszkańców Europy . „Novalis”, w jednej ze swoich sztandarowych powieści opisał hipnotyczny sen zakochanego młodzieńca, w którym barwa błękitna posłużyła do opisu skomplikowanych stanów uczuciowych bohatera ( młodzieniec podczas nocnej, samotnej przechadzki na łące otoczonej sinoniebieskimi skałami i pod ciemno - granatowym niebem natrafia na błękitny kwiat, a gdy pochyla się nad nim, w jego wnętrzu dostrzega twarz ukochanej dziewczyny o bławatnych oczach i błękitnych żyłkach na szyi). Novalis prawdopodobnie znał zalążki teorii barw Jana Wolfganga Goethego( panowie spotkali się w roku 1798), nad którym to dziełem starszy poeta pracował przez dziesięciolecia. W wydanej 1810 roku „Die Farbenlehre” Goethe tłumaczył pochodzenie kolorów efektem współdziałania ( gry) światła i ciemności, co z kolei miało oddziaływać na stany emocjonalne człowieka.
W „Części dydaktycznej” traktatu dowodził: „ Tak, jak chętnie idziemy za czymś z nami zgodnym, co ulatuje z nas, tak kochamy błękit, nie dlatego, że zbliża się do nas, ale dlatego, że nas do siebie pociąga”. Identyfikacja rodzajowa błękitu występuje także w innym popularnym dziele o kolorach tego okresu „Die Farben – Kugel” autorstwa hamburskiego malarza Philippa Ottona Rungego. Teorie te przekładały się na ówczesne praktyki malarskie, wykorzystujące konotacje koloru i – co istotne- znajdujące swoje zastosowanie do dnia dzisiejszego we wszystkich dziedzinach komunikacji wizualnej: czerwień dla wyrażenia gwałtownych uczuć, siarkową żółć dla zagrożenia, zieleń dla nadziei, błękit dla stałości i tajemniczości.
Kolor błękitny stał się społecznie i powszechnie postrzegany jako uspakajający, pokojowy, cichy, melancholijny, marzycielski i metafizyczny. Barwa błękitna należała też do ulubionych barw W. Kandynsky’ego. W swoim dziele „ O duchowości w sztuce ”( 1911- 1912) pisał, że im głębszy staje się błękit, tym silniej pociąga człowieka, a jako typowy kolor niebios niesie w swoich najniższych głębinach spokój, zaś przechodząc w czerń „przyjmuje tony nadludzkiego smutku”.
W galerii Ego w miesiącu grudniu w aurze coraz krótszych dni i dłuższych przedświątecznych „granatowych” wieczorów zaaranżowaliśmy dla Państwa pokaz wybranych prac, których autorzy na różny sposób ulegli magii błękitu. Oprócz fotografii Marty Deskur, obiektu Krzysztofa Sołowieja będzie można oglądać obrazy Stanisława Fijałkowskiego, Leona Tarasewicza, Pawła Susida, Piotra Lutyńskiego, a także prace młodszych artystów takich jak: Michał Bałdyga, Laura Pawela, Anna Kołacka, Bartek Otocki, Piotr Macha i Wojciech Wroński.
Dopełnienie prezentacji obrazów stanowi projekcja filmu „Modry” autorstwa Róży Fabjanowskiej i Sławomira Malcharka, dokumentujący etapy powstawania instalacji malarskiej Leona Tarasewicza w Muzeum Śląskim w Katowicach jesienią 2015 roku.